Weganie ratują świat

Temat: Konstytucja europejska - kompromis według Cohn-...
Konstytucja europejska - kompromis według Cohn-...
Ciekawe, kto klamie Cohn-Bendit, komuch, twierdzac, ze Polska
nie glosowala, czy tez Cimoszewicz, komuch, twierdzac, ze
Polska pisemnie, wraz z innymi 18 krajami zaprotestowala
przeciwko zmianie glosowania.

**Sa trzy alternatywne rozwiazania do systemu glosowania z Nicei
(60% ludnosci, 50% panstw na potwierdzenie: 40% ludnosci
wystarcza na zablokowanie jakiejs propozycji 60,50): 1. Ilosc
glosow = ilosc panstw = 60%, 60%; 2. wariant 50%,50% i 3.
Wariant, 65% ludnosci na potwierdzenie,35% na zablokowanie.
Wszystkie te trzy warianty maja wspolna 2 cechy, a mianowicie,
konsens jest konieczny i rozne grupy krajow moga zablokowac
umowe. Przy nowej propozycji konwentu, tak sie przypadkiem
sklada, ze praktycznie przeciwko polaczonym silom Francji i
Niemiec nie bedzie mozna podjac zadnej decyzji! Niemcy i Francja
maja razem ponad 32% a wiec potrzebuja bardzo malo poparcia aby
zablokowac wszystkie decyzje.

Alternatywne propozycje zabieraja Francji i Niemcom ta
mozliwosc, albo daja ja w takim samym stopniu rowniez innym
krajom i sa z tego powodu przez, och tak demokratyczne kraje,
Niemcy i Francje, dazace do sprawiedliwej rownosci w Uni,
odrzucane.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,9075275,9075275,Konstytucja_europejska_kompromis_wedlug_Cohn_.html



Temat: Oriana Fallaci ścigana we Włoszech za obrazę is...
swietnie... od kiedy tylko fizyczna eksterminacja jest zgodna z 'jakakolwiek
konstytucja europejska' i czym Twoje propozycje sie roznia od tego co robia
chorzy z nienawisci 'islamisci'?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,24369554,24369554,Oriana_Fallaci_scigana_we_Wloszech_za_obraze_is_.html


Temat: Kadencja Sarkozy'ego - czas na ocenę
Kadencja Sarkozy'ego - czas na ocenę
2,5 roku temu niejaki Nikołaj Pawłowicz Sarkozy (AKA Nicolas Sarkozy)
został wybrany na prezydenta Republiki Francuskiej. Byłem wtedy jego
fanem. Poparłem go, gdyż obiecał kapitalistyczne reformy, radykalną
zmianę socjalistycznego ustroju Francji na kapitalistyczny ustrój
anglosaski i pokonanie związków zawodowych (czyli bandyckich bojówek
PS).

Sarkozy gorzko mnie zawiódł. Dotychczas nie wprowadził żadnych
istotnych reform.

Nie spełnił też żadnej ze swoich istotnych obietnic wyborczych, poza
dwiema obietnicami dotyczącymi polityki zagranicznej: wynegocjował
traktat lizboński (AKA Konstytucja Europejska v#2) oraz porozumienie
o utworzeniu Unii Śródziemnomorskiej (która jednak nie zapobiegnie
przyjęciu Turcji do UE).

Oto niektóre z niespełnionych obietnic Sarkosia:
1) Negocjacje UE z Turcją trwają nadal; opinia większości Francuzów
jest ignorowana. Sarkozy nie zarządził, jak dotąd, referendum na
temat rozszerzenia UE o Turcję.
2) Nie prowadzi polityki bardziej proamerykańskiej od swojego
poprzednika. Kłócił się, i nadal się kłóci, z rządem USA o wiele
spraw, m.in. o cła "ekologiczne" na towary amerykańskie, o Airbusa, o
ewentualne uznanie Hezbollahu za org. terr. przez UE, o Iran (z
Bushem), o klimat, itd.
3) Nie prowadzi polityki mniej prorosyjskiej niż jego poprzednik.
4) Nie sprywatyzował prawie niczego. Obiecywał wprowadzenie modelu
anglosaskiego, i co? I nic. Nie sprywatyzował prawie niczego (nie
licząc 3% akcji EDF). Jakis czas temu ogłosił, że jego rząd nie
planuje ŻADNYCH prywatyzacji. Gdyby 6/12/2007 rząd Francji
sprywatyzował wszystkie firmy państwowe figurujące w spisie firm
ugiełdowionych, to zarobiłby 194 mld euro, czyli wystarczająco dużo,
by zredukowac dlug publiczny Francji o 16%, do poziomu ok 1 mld euro.
Teraz, gdyby sprywatyzowal wszystkie te firmy, zarobilby dla Francji
100 mld euro.
4) Nie wprowadził żadnych istotnych reform prawa podatkowego. Jest
przeciwny podatkowi liniowemu.
5) Nie wprowadził żadnych istotnych obniżek podatków. Tylko raz
obniżył podatki (o 10 mld euro), i to już dawno temu (2,5 roku temu).
6) Nie ograniczył ogromnych corocznych wydatków cywilnych państwa
francuskiego (na wczesne emerytury dla pasożytów, biurokracje, itd.).
Obciął natomiast (rok temu) wydatki na obronę, na skutek czego szef
SG wojsk lądowych Francji, gen. Cuche, podał się do dymisji.
7) Nie ograniczył przywilejów socjalnych.
8) Nie zniósł 35-godzinnego tygodnia pracy, który krytykował podczas
debaty 2 maja 2007 r. z Segolene Royal.
9) Nie zaprzestał ideologicznej walki państwa z kierowcami - nie
obniżył akcyzy na paliwo ani nie przestał stawiac fotoradarów.
10) Broni chorej Wspolnej Polityki Rolnej, ktorej celem jest
subsydiowanie nierentownych farm, na skutek czego kazdy Europejczyk
placi za zywnosc 2 razy wiecej, niz powinien.
11) Nie podniosl, jak dotad, wydatkow na badania naukowe do 3% PKB.
12) Poparl postulat rozbrojenia nuklearnego Francji, co jest
zlamaniem jego wczesniejszych obietnic wyborczych, ze bedzie
utrzymywal arsenal nuklearny Francji, ktory jest potrzebny nie tylko
po to, by chronic Francje, ale aby rowniez Francja rozmawiala z USA i
Rosja jak rowny z rownym, a nie jako panstwo wasalne. Rozbrojenie
nuklearne Francji oznaczaloby uczynienie z Francji panstwa wasalnego
wobec USA albo Rosji.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,104247832,104247832,Kadencja_Sarkozy_ego_czas_na_ocene.html


Temat: Czy polscy nafciarze zdobędą wreszcie kontrakty
POLAK A KONSTYTUCJA EUROPEJSKA
Projekt konstytucji europejskiej mowi:
(Podsekcja2 art.III-56 2c)
"...pomoc przyznawana gospodarce niektorych landow RFN dotknietych podzialem
Niemiec, w szakresie, w jakim jest niezbedna do skompensowania niekorzystnych
skutków gospodarczych spowodowanych tym podzialem..."-jest zgodna ze wspolnym
rynkiem.
oznacza to, ze panstwo niemieckie moze pomoc niemieckiej firme, a panstwo
polskie firmie polskiej po naszej stronie Odry pomoc NIE MOZE.
JAK POLSKIE WLADZE MOGA PRZYJAC TAKA KONSTYTUCJE???!!!

european-convention.eu.int/docs/Treaty/cv850PLrev.pdf
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,12110526,12110526,Czy_polscy_nafciarze_zdobeda_wreszcie_kontrakty.html


Temat: Litwa: Nie dla warszawskiej giełdy
a masz swieta rację, dobrze to widac chociazby teraz przy pracach nad
konstytucja europejska (pomysł tworzenia tzw małych koalicji mogacych blokowac
unijne decyzje, co nam Polakom w sumie powinno pasić ale zgodnie z artykułem GW:
"Kłopotem mogą być małe kraje. Jak mówią unijni dyplomaci, Węgrzy i Czesi już
kręcą nosami, mówiąc, że koncepcję "wymyślono pod Polskę".

mam nadzieje ze nasi wodzowie to tez juz pojeli i nie beda sie ogladac na
naszych pseudo sojuszników
UMIESZ LICZYĆ, LICZ NA SIEBIE!!!!!!!
jakokolwiek banalnie by nie miało zabrzmieć

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,11687474,11687474,Litwa_Nie_dla_warszawskiej_gieldy.html


Temat: Stawiam na dymisję rządu i nowe wybory! :)
taziuta napisał:

> paczula8 napisała:
>
> > A co w zamian? Bezbarwna partia z 99% poparciem? Bez opozycji
> > patrzacej jej na ręce??
>
> A kto powiedział, że nie byłoby opozycji?

Taziuto, spójrz realnie, gdyby w tej chwili odbyły sie wybory, jakie
szanse miałby LiD wg Ciebie?


> I co do bezbarwności PO, to też nie ma co przesadzać. W tej chwili
> spaja ich niechęć do PiS, i chcą pozyskać wszystkich, których od
PiS
> odrzuca. Stąd mogą się wydawać ciut bezbarwni. Jak PiS trafi na
> śmietnik, to PO się podzieli na konserwatystów i liberałów.

Przy czym, nie będą to ani konserwatyści ani liberałowie.

Taziuto, jedną z najbardziej charakterystycznych cech komunizmu było
zakłamanie, nic się w tej materii nie zmieniło. Akrobacja, jakiej
politycy europejscy dokonali nad Konstytucja Europejską, żeby ją
przepchnąć, i w ten oto nieuczciwy sposób doprowadzić do realizacji
swoich celów, jest tylko tego dowodem.

miłego popołudnia:)

aaa czytałes o kłopotach Pogorii? uchhh


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,76934062,76934062,Stawiam_na_dymisje_rzadu_i_nowe_wybory_.html


Temat: Kiedy Turcja wejdzie do UE?
Istotną sprawą jest Konstytucja Europejska.
Zamiast babrać się jakimś krajem, warto by wziąść się do pracy nad przyszłością.
Zagadnienie Turcji czy innych krajów sródziemnomorskich, należy podjąć
po ustaleniu ram Europy i ...relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,16594383,16594383,Kiedy_Turcja_wejdzie_do_UE_.html


Temat: Prezydent z premierem o gospodarce, integracji ...
Prezydent z premierem o gospodarce, integracji ...
>"O pozytywnych tendencjach rozwojowych w gospodarce" i sposobie
>ich wzmacniania oraz o konieczności łagodzenia napięć
>społecznych rozmawiał w poniedziałek prezydent Aleksander
>Kwaśniewski z premierem Leszkiem Millerem - poinformowały
>służby prasowe prezydenta.

Kwas: "Leszku ma być lepiej!", Leszek: "No i będzie. Co tam masz
dzisiaj na obiad?"

>Prezydent i premier omawiali też stan przygotowań do integracji
>Polski z Unią Europejską oraz prace nad budżetem na rok 2004.

Kwas: "Leszku zintegrujemy się, co?", Leszek: "No jak nie jak
tak!? Kompotu jeszcze poproszę. Ach ten kawiorek u ciebie pyszny
jak zawsze, sa, sa, sa, sa, sa!"

>"Wiele uwagi poświęcono dyskusji toczącej się w kraju i na
>forum międzynarodowym o przyszłej Konstytucji Europejskiej" -
>czytamy w komunikacie prezydenckiego Biura Informacji.

Kwas: "Ta konstytucja Europejska to będzie na kształt
Konstytucji Trzecio - majowej, nie?", Leszek: "Pierwszo-majowej,
qźwa!"

>Prezydent i premier "wymienili też opinie na temat wyników
>referendów w Szwecji i w Estonii".
>Estończycy zadecydowali w referendum o przystąpieniu do Unii
>Europejskiej; Szwedzi powiedzieli "nie" dla wprowadzenia euro w
>ich kraju.

Kwas: "Tam w tej skandynawii, to piźździ zawsze, nie?",
Leszek: "No! Nie masz jakiejś wódeczki po obiedziedzie? Może być
Finlandia!"
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,7990681,7990681,Prezydent_z_premierem_o_gospodarce_integracji_.html


Temat: Apel biskupów o udział w wyborach do Parlamentu...
Apel biskupów o udział w wyborach do Parlamentu...
Zgadzam sie, że "pomyślny rozwój Europy wymaga budowania cywilizacji życia i
miłości". Szeroko pojęta nietolerancja, stosy inkwizycji, rozpasanie i obłuda
kleru, niszczenie dorobku kulturalnego całych narodów oraz wojny religijne
sprawiły, iz kościół katolicki niestety, nie ma moralnego prawa pouczać i
wskazywać jaka powinna być "godna przyszłość mieszkańców Europy". Nich chcę,
aby na takie dziedzictwo, powoływała się przyszła konstytucja europejska.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,11984809,11984809,Apel_biskupow_o_udzial_w_wyborach_do_Parlamentu_.html


Temat: Dobra, jestesmy w UE...

YREMOV wrote:

| "Tomasz Radko" <t@interia.plnapisał(a):

| Na razie, w całym wątku, nie przedstawiłeś _żadnego_ argumentu za
| wejściem do UE. Ograniczyłeś się do prób obalania argumentów
| "przeciw", a i to metodą "udowdnij, że nie jesteś wielbłąd".

|     Fajnie, a czy ja o to pytałem (patrz poprzedni post)? Ten Twój list
to
| jest taka swobodna impresja rozumiem, ot poczułeś chwilę natchnienia i
tak
| sobie to uzasadniłeś? ;o)

REMOV

prosta piłka. Potrafisz przedstawić jakiś argument za? Obalić któryś
z argumentów przeciw (nie dowołując się do mocnej wiary, że wszystko
będzie leppiej)? Czy tylko tak sobie brzdąkasz?

| A skąd Ci, misiaczku złocisty, wynika, że ja Cię nazwałem
| eurofanatykiem? Uderz w stół...

|     A odpowiadałeś tak sobie, nie czasami na mój list? Aha, no fakt,
| świetny wykręt, działa na ludzi w podstawówce, Tomaszu? Coś jeszcze? :o)

Luka pokoleniowa. Za moich czasów ludzie rozumieli słowo pisane tak
jakby lepiej. Ale niech, wytłumaczę. Odpowiadając na Twój post
sformułowałem tezę o znaczeniu ogólnym. Kilka postów wyżej
znajdziesz moją wypowiedź, że o wadach i zaletach UE dyskutowałem
już wielokrotnie. I te dyskusje były podstawą sądu ogólnego.

Y
A ja , w trosce o nasz i czytelników czas, proponuje zawiesić tę bezpłodna
polemikę z naszym mędrkiem do czasu, aż przedstawi nam zaświadczenie od
wróżki Irminy, że obdarzony jest darem jasnowidzenia i dlatego może
stwierdzić czy i kiedy, oraz z jaka treścią będzie uchwalona konstytucja
europejska:)).
Jako dokument zastępczy uznamy też listy osobiste do niego od premierów
wszystkich 25 rządów krajów UE z informacja, jakie zapisy tej konstytucji
ostatecznie ewentualnie zgodni byliby uchwalić:)).
Tylko wówczas bowiem jego argumenty nt. PROJEKTU  (a było ich kilka już)
konstytucji UE będą miały jakiś sens, choć i wtedy dalej uprawniony będzie
pogląd, że mędrek nie rozumie tego, co czyta, skoro zaprzecza faktowi
nieistnienia procedur wystąpienia z UE w chwili Anschlussu Polski do UE,
powołując się na hipotetyczne, przyszłościowe  punktyy ewentualnej
konstytucji.

 A zatem jesli nie przedstawi certyfikatu od wróżki Irminy uprawnieni
jesteśmy do twierdzenia, że jak zwykle ...poniósł go słowotok.
P


Źródło: topranking.pl/1582/dobra,jestesmy,w,ue.php


Temat: I o te kilka zdan afera na cala Europe?
Wystarczyłoby jedno zdanie
"Trzeba niezwłocznie zakazać aborcji" - domyślnie: w całej UE. A ta sprawa jest
w Unii Europejskiej w gestii poszczególnych państw członkowskich. Większość z
nich reguluje ją zresztą inaczej niż Polska i nie ma szans, żeby
przyjęły "polskie" rozwiązanie. Jeśli więc taki pomysł zgłasza minister rządu
RP jako warunek wstępny prac nad konstytucja europejską, to można wyciągnąć
jeden z 2 wniosków:

- albo minister zwariował
- albo rząd polski chce zablokować eurokonstytucję przez postawienie
całkowicie niespełnialnych warunków wstępnych.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,58330068,58330068,I_o_te_kilka_zdan_afera_na_cala_Europe_.html


Temat: Austria przejęłą przewodnictwo w UE
Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co ch
Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co chwila pytać ludu co sądzi na
jaki temat to będziecie dostawać przeróżne odpowiedzi. Po co pytać jak nie
trzeba? A po drugie to po co używać drażliwych słów takich jak
np. „konstytucja”. Przecież każdy kraj już ma swoją (poza GB). Trzeba było
podpisać kolejny „traktat” czy „układ” bądź „umowę prawną” i spokój.

Przecież UE ma de facto wspólne granice zewnętrzne ale nikt nie krzyczał o
zawiązywaniu Stanów Zjednoczonych Europy tylko podpisał „układ szengeński” i
spoko. Gdyby wcześniej pod referenda poddawać jakąś „Wspólnotę Obrony Granic”
itp., to do dziś nie możnaby przejechać ze Szwecji do Portugalii czy z Irlandii
do Grecji bez kontroli. Więcej wyczucia politycy!

Więc jak chcecie mieć unijnego ministra spraw zagranicznych to nie nazywajcie
go ministrem ale jakimś powiedzmy rzecznikiem czy referentem ds. pozaunijnych i
nikt tego nie zauważy a efekt będzie taki sam.

Tak samo z euro. Po co było Francuzom zabierać franka itp. Trzeba było zamrozić
kursy (co zresztą się stało półtora roku przed 1-szym stycznia 2002 i to wtedy
wprowadzono ekonomicznie euro) a potem przeprowadzić rewaluację walut w
eurostrefie wedle stosownych współczynników, tak że 1 frank byłby warty tyle co
1 marka i każdy by się cieszył swoją walutą. A potem tylko podmienić monety
żeby miały jedną, neutralną stronę wspólną z nominałem a drugą z ładnymi
napisami typu „deutsche mark” „viva la france” i co tam kto chce, zresztą tak
jest i dzisiaj. Każdy miałby „swoją” walutę i mógłby się tym narodowo
podniecać. A tak to Brytyjczyk myśli, że mu się gospodarka rozwija, bo nie ma
euro a Irlandczyk myśli, że mu się rozwija, bo... ma euro. Austriak myśli, że
ma tylko 5% bezrobocia dzięki euro a Niemiec myśli, że ma 10% wskutek euro. Dać
ludowi jego zabawki a samemu robić swoją robotę. Inaczej nadal będziemy dreptać
z 50 państewkami w Europie a Rosja, Chiny się tylko cieszą a i dla Ameryki taka
pokawałkowana Europa nie jest partnerem, zresztą tą układankę z narodowych
państewek przećwiczyliśmy już dobrze - do wojen światowych włącznie.

To czy podpiszemy dokument o nazwie "konstytucja europejska"
miałoby znaczenie symboliczne ale nie jest najważniejsze.

Minimum to wspólna polityka zagraniczna UE w najważniejszych
sprawach.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,34263474,34263474,Austria_przejela_przewodnictwo_w_UE.html


Temat: O konstytucji UE
I następna opinia:

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040622/publicystyka/publicystyka_a_10.html

Fragmenty:

Dobrze, że jest
WOJCIECH SADURSKI

Najlepsze w tej konstytucji jest to, że jest. Niezależnie bowiem od wszelkich
pilnych zmian w mechanizmie podejmowania decyzji i w systemie instytucjonalnym
Unii, wymuszonych przez poszerzenie o dziesięć nowych państw członkowskich,
Unia potrzebuje symbolu, który ułatwia identyfikację obywateli z nowym i
bezprecedensowym tworem politycznym. Konstytucja jest takim właśnie symbolem,
ułatwiającym utożsamianie się ludzi z tą wspólnotą polityczną.

W zamęcie sporów o procentową większość, o zakres spraw objętych zasadą
jednomyślności czy o ustanowienie nowej instytucji - jak np. ministra spraw
zagranicznych Unii - łatwo bowiem stracić z oczu rzecz fundamentalną o
znaczeniu historycznym. Oto wyłania się wspólnota polityczna, która nie jest
superpaństwem, ale nie jest też zwykłym związkiem międzynarodowym. Wspólnota,
która pod pewnymi względami zakłada bardzo głęboką integrację w mikroskali: w
różnych dziedzinach gospodarczych, w stosunkach pracy, konkurencji czy
harmonizacji prawa, oraz w makroskali - poszanowania odrębności systemu
politycznego i konstytucyjnego państw członkowskich. Taka kombinacja integracji
i odmienności jest czymś niezwykłym, a nadanie owej wspólnocie konstytucji
rodzi szanse na rosnącą legitymizację Unii w oczach jej obywateli, która przede
wszystkim następuje przez efekty: niezwykłe sukcesy Unii w zachowaniu pokoju i
kształtowaniu dobrobytu na kontynencie europejskim. Niemniej pełnia demokracji
wymaga także legitymizacji przez utożsamianie się z instytucjami. Temu służyć
może właśnie konstytucja.

Psucie kompromisu

Mogłaby jednak być lepsza, gdyby na przykład przyjęto kompromisowy tekst,
uzgodniony przez Konwent, o przyszłości Europy, a nie popsuto go w kilku
miejscach w trakcie konferencji międzyrządowej, a potem nie osłabiono jeszcze
bardziej wspólnotowego charakteru projektu konstytucji na ostatnim szczycie w
Brukseli. Zmiany szły w złym kierunku z punktu widzenia wzmocnienia instytucji
unijnych: ograniczono początkową listę spraw, objętych głosowaniem
większościowym; zmieniono na bardziej rygorystyczne wymogi większości
kwalifikowanej; utrwalono na kilka lat nadmiernie liczebny skład Komisji;
dodano - na szczęście już poza konstytucją - mechanizm blokujący podejmowanie
decyzji większościowych itp. W rezultacie konstytucja przyjęta w ostatni piątek
jest kompromisem między projektem wspólnotowym (nie federalnym!), stanowiącym
owoc pracy Konwentu, a koncepcjami eurosceptyków, którzy konstytucję traktują
jak hamulec dalszego pogłębiania Unii, a więc jako klasyczny traktat
międzynarodowy regulujący stosunki między suwerennymi państwami.

Oczywiście podniosła się u nas wrzawa, że konstytucja jest zagrożeniem dla
suwerenności (jakby wejście do Unii pozostawiało naszą suwerenność nietkniętą),
że nie chroni naszych interesów dostatecznie (jakby w polskim interesie nie
była silna i sprawna Unia) oraz że jest przedwczesna (jakby na konstytucję
należało czekać, aż Unia stanie się superpaństwem, czego wszak krytycy nie
chcą). Szkoda, że większość krytyków po prostu nie zna przedmiotu swej krytyki,
a obiekcje opiera na komentarzach polityków i ekspertów, nieprzychylnych
pogłębianiu Unii. Oto jeden z najczęstszych zarzutów: konstytucja europejska
jest zbyt obszerna. Tymczasem właściwa część konstytucyjna traktatu
europejskiego nie jest dłuższa od przeciętnej konstytucji państw europejskich:
część I (ogólne zasady i instytucje unijne) składa się z prawie 50 artykułów,
część druga zaś (Karta praw) - z 54 artykułów. Olbrzymia część trzecia (350
artykułów) to kompilacja i przeredagowanie istniejących przepisów traktatowych,
których znajomość jest całkowicie niepotrzebna obywatelowi Unii - ich miejsce w
traktacie konstytucyjnym jest rzeczą umowną i najlepiej w ogóle nie publikować
ich razem z resztą konstytucji, bo i tak poza fachowcami nikt tego nie będzie
czytał. Wreszcie część czwarta to kilka artykułów końcowych.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,13636895,13636895,O_konstytucji_UE.html


Temat: Polacy za Konstytucją Europejską
Polacy za Konstytucją Europejską
troche to nie pasuje do wypowiedzi Polakow w necie. albo wypowiedzi sa niereprezentatywne, albo sondaze do bani


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,24484932,24484932,Polacy_za_Konstytucja_Europejska.html


Temat: chwila relaksu czyli o tłumaczeniach dokumentów unijnych

Ya mnie, tak jak i poprzednim razem, gdy wybuchła awantura z
konstytucją europejską, zastanawia tylko jedno: czemu w żadnym polskim
urzędzie nie znalazł się żaden prawnik, który by te tłumaczenia
przeczytał?

Y
Wiesz, przełożeni tego prawnika musieliby mu najpierw zlecić
taką pracę, a jeśli prawnik już jest zatrudniony, to ma czas skrzętnie
wypełniony innymi sprawiami. Na tę ilość tekstu musiałaby tych prawników
być spora zgraja, a przetarg właściwie po to się urządza, żeby urząd nie
musiał
tego robić we własnym zakresie.
Wydaje mi się, że zaproponowana stawka jest bardziej niż godziwa nawet na
weryfikację
dwu- lub trójstopniową przez dobrych fachowców, a jeśli się czyta, że z tych
100 zet za
weryfikację płacono studentom po 9 PLN od strony, to mamy do czynienia z
ewidentną
nieuczciwością ze strony wykonawcy - taką samą, jak zaniżanie zawartości
cementu w
zaprawie przy budowie domu.
wh


Źródło: topranking.pl/1527/chwila,relaksu,czyli,o,tlumaczeniach.php


Temat: Bierzmy przykład z Irlandii i Czech.
Bierzmy przykład z Irlandii i Czech.
Przeżyliśmy Ruska, przeżyjemy i Tuska

Pani kanclerka Aniela i jej kapral Tusk odbyli naradę, w Gdańsku, na
temat przyszłości Unii Europejskiej. Aniela przyjechała z
poleceniami dla Tuska, troszcząc się, oczywiście, o własny interes,
z czym oficjalnie wcale się nie kryje.
Jak informuje polskojęzyczna prasa, oboje byli zgodni co do
kontynuowania tzw. integracji.

A tymczasem szykuje się nowa niespodziewanka.
Postawa naszych sąsiadów, Czechów, i ich prezydenta, kilkakrotnie
była omawiana na łamach Kworum, zarówno w kwestii rozliczeń
komunistycznych, jak i sprzeciwu wobec socjalistycznego, nowego
superpaństwa.
Nowa konstytucja europejska, zwana traktatem, została, przez czeski
rząd, przekazana ichniemu trybunałowi konstytucyjnemu do oceny
zgodności z własną, narodową konstytucją.
Czyli Czesi zrobili to, przed czym, zdecydowanie, bronili się
Polacy. Nie ma się, czemu dziwić – nasz prezydent, były premier
Kaczyński i obecny, niestety, Tusk przyznali sobie prawo do decyzji
i, łamiąc Konstytucję, oddali Polskę w łapy Brukseli, czyli Anieli.

Eurofile udają, że, po odrzuceniu konstytucji unijnej, przez
Irlandię, tak właściwie nic się nie stało i sam proces integracyjny,
można prowadzić dalej. Tego właśnie zdania, niestety, są także i
polskie władze.
Władze czeskie zaś uważają, że, dzięki Irlandczykom, konstytucja
unijna już przepadła i, prawdopodobnie, także jej nie zaakceptują.
Premier Topolanek jest zdania, że nie można lekceważyć głosów
Irlandczyków, a prezydent Czech, Vaclav Klaus, jednoznacznie
stwierdził, że proces ratyfikacji konstytucji unijnej już się
zakończył.

A co o tym sądzi nasz premier, niestety, Tusk?
Uważa on, że sam proces powinien być kontynuowany, czyli państwa
unijne nie powinny się liczyć ze zdaniem Irlandii.

Oto dowód na to, że jest demokracja i demokracja socjalistyczna, co
zauważył już dawno, tow. Gierek.

A. Gasik........"



Przestańmy wreszcie przepraszać i lizać doopska innym.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,80986033,80986033,Bierzmy_przyklad_z_Irlandii_i_Czech_.html